niedziela, 17 listopada 2013

Drugie opowiadanko xD


Kolejne zamówienie dla Kasi Kukułkii, szaszłyczka xD

Ja ( Ola ) oraz Julka i Diana ( Tori ) też wystąpimy w tym opowiadanku xD

- Po co tutaj przyszliśmy? - zapytał zdziwiony Riker.
- Bo dzisiaj podobno rozdają szaszłyki za darmo. - powiedziała rozpromieniona Kasia.
- O tak. Podobno dzisiaj z kurczakiem. - dopowiedziała Ola.
- Podniecacie się tym jak no... ten... no jakbyście wygrały w Totolotka. - powiedział rozbawiony Rocky.
- Bo to tak mniej więcej działa. Tylko że idziesz do nieba. - dorzuciła Diana.
- Jak to do nieba? - zapytał zdziwiony Ross.
- No normalnie. - odpowiedziała Julka.
- Kiedy jesz takiego pysznego szaszłyczka, czujesz dosłownie niebo w gębie! - dokończyła Ola.
- I to niezwykłe niebo w gębie. - poprawiła ją Kasia.
- Nie zrozumiecie, puki nie spróbujecie. - oświadczyła zapychająca się już od dawna szaszłykami Rydel.
- Och, no dobra. - powiedzieli chłopcy podchodząc do tacy z szaszłykami. A przynajmniej resztki, ponieważ Rydel już prawie wszystko wyżarła.
- To jest na prawdę dobre! - powiedział Ross po pierwszym kęsie szaszłyka, po czym rzucił się do zamaszystego jedzenia.
- Ej! Bo dla nas nie zostanie! - powiedzieli Rocky i Riker.
- A gdzie Ratliff? - zapytała zdziwiona Kasia.
Już po chwili z kuchni wybiegł wspomniany brunet trzymając w jednej ręce tackę z szaszłykami, a drugą ręka objadając się nimi, a tuż za nim biegli oburzeni kucharze.

Mam nadzieję, że się podoba ;D

~Refive xD

Opowiadanko numero uno :D

Pierwsze zamówienie! Dla Alex Burn xD

Pewnego pięknego, słonecznego dnia, w listopadzie, ulicą szła sobie pewna dziewczyna, Alex. W którymś momencie dostrzegła znany zespół, tuż przed nią. Byli to R5.
- Ej, czy wy też widzicie tą fajną laskę, która tam idzie? Czy ja już mam zwidy? - powiedział cicho do rodzeństwa Ross. Dziewczyna nie usłyszała wypowiedzianego przez niego zdania.
- Tak, ale nie masz u niej szans - odparł Rocky.
- Dlaczego niby?
- Bo ja do niej pierwszy zagadam - ominął z tryumfującą miną młodszego brata i ruszył do wspomnianej Alex.
- Hej, wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia? Czy mam przejść jeszcze raz? - zaczepił ją. Nastolatka w lekkim szoku nie wiedziała, co ma odpowiedzieć. Na szczęście uratowała ją Rydel.
- Haha, dobry tekst, muszę sobie go zapisać na czole, żeby nie zapomnieć - wykrzyknęła. Rocky spiorunował ją wzrokiem.
- Wszystko zepsułaś! - powiedział jak dziecko, czym wywołał śmiech u reszty Lynch'ów. Po chwili odezwał się Riker:
- Ja bym jej jeszcze przywalił - i wzkazał na siostrę. Rocky przez chwilę 'trawił' słowa starszego.
- No nie mogę, bo ona chyba jest kobietą, co nie?
Rydel westchnęła.
- A mówiłam mamie, że jak będą chłopaki, to ma przestać, ale mnie nie posłuchała!

#####
 
Pisałam to razem z Tori Pa, mamy nadzieję, że ci się podoba :D
~JulkaXD

Powitanko xP

Hej, cześć, siemano Wam wszystkim, ludzie ;D
Witamy was na naszym nowym blogu.
W sumie, to będzie to blog z opowiadaniami, ale taki nietypowy.
Będziemy pisać krótkie 'jednostrzałowce' specjalnie dla Was, można by powiedzieć, na zamówienie.
Takie do śmiechu xD.
A więc, chodzi o to, że możecie pisać w komentarzach w jakich miejscach chcielibyście abyśmy napisały opowiadanko. Możecie też napisać że chcielibyście w takim wystąpić, pod swoja nazwą, albo inną.
Wtedy będziemy pisać też o Was, np. że przyjaźnicie się z R5, lub jak tam chcecie.
Jeżeli nie będzie pośród Was żadnych chętnych, będziemy zmuszone wybrać same miejsce i napisać o sobie.
Miejsca mogą być najróżniejsze i najśmieszniejsze jakie wpadną Wam na myśl ;D

A tu na taką próbkę macie opowiadanko.
Nie wiemy w jakiej formie byście je woleli, więc my Wam damy w obu a Wy wybierzcie i napiszcie w komach cobyście woleli ;D

Miejsce: sklep z bielizną xD

Rocky: Uu, jakie stylowe!
Tori Pa: A żebyś wiedział że bardzo! Chcesz przymierzyć?
Rocky: Nie, dzieki, ale chętnie bym to zobaczył na tobie.
Tori Pa: Chyba śnisz!
Rocky: Oj tak...
Riker: Nie waż się śnić o mojej... mojej... przyjaciółce!
Ross: Uuu, czy oby na pewno to chciałeś powiedzieć? Bo wiesz, jestem pewien, że ty też byś to chciał na niej zobaczyć...
Riker: Wcale... no może trochę... ale to nie tak jak myślisz...
Refive: Mhm, na pewno...
Riker: Ross! A ty na kim chciałbyś zobaczyć ta bieliznę?
Ross: Jaa? A na nikim... no może... na tobie?
Ratliff: Tak Riker! Zakładaj! Zakładaj!
Wszyscy: Zakładaj! Zakładaj! Zakładaj!
Riker: Przestańcie, bo się ludzie dziwnie patrzą!
Rocky: Oj dziwnie, dziwnie...
Rydel: Bardzo dziwnie!

-Uu, jakie stylowe! - odezwał się jako pierwszy Rocky.
- A żebyś wiedział że bardzo! Chcesz przymierzyć? - zapytała się złośliwie Tori.
- Nie dzięki, ale chętnie bym to zobaczył na tobie. - powiedział marzycielsko brunet.
- Chyba śnisz! - wykrzyknęła jak oparzona Tori.
- Oj tak...
- Nie waz się śnić o mojej... mojej... przyjaciółce! - zagroził Rocky'emu Riker.
- Uuu, czy oby na pewno to chciałeś powiedzieć? Bo wiesz, jestem pewien, że ty też byś chciał to na niej zobaczyć... - zaczął drażnić brata Ross.
- Wcale... no może trochę... ale to nie tak jak myślisz... - zaczął bronić się Riker.
- Mhm, na pewno. - dopowiedziała obserwująca się wszystkiemu Refive.
- Ross! A ty na kim chciałbyś zobaczyć tą bieliznę? - zapytał podchwytliwie starszy blondyn.
- Jaa? A na nikim... no może... na tobie? - powiedział zadowolony Ross.
- Tak Riker! Zakładaj! Zakładaj! - zaczął się wydzierać na cały sklep Ratliff.
- Zakładaj! Zakładaj! Zakładaj! - powtórzyli za nim chórem wszyscy nastolatkowie.
- Przestańcie!, bo się ludzie dziwnie patrzą! - zaczął dyskretnie szeptać Riker.
- Oj dziwnie dziwnie... - zawtórował mu Rocky.
- Bardzo dziwnie! - krzyknęła zła Rydel która przed chwilą przyszła.

P.S. Wolałybyśmy chyba pisać o sobie ( w razie czego ) z prawdziwymi imionami.
więc, jeśli się zgodzicie, to byśmy tak o sobie pisały ;D

~JulkaXD
~Refive ;*
~Tori Pa